Konstancja z Ziołeckich-Sławska. 1848–1942
Wspomnienia Marii Wicherkiewiczowej o matce, Konstancji Sławskiej, otwiera cytat z listu księdza prałata Krzeszkiewicza z Gniezna, przesłany w 1942 r. do przebywającej wówczas w Warszawie autorki. Zdaniem Marii jej matka przeczuwała śmierć syna w Oświęcimiu, co w konsekwencji doprowadziło do jej własnego zgonu. Wspomnienia o matce rozpoczyna Wicherkiewiczowa od nakreślenia genealogii rodu, sięgając pamięcią rodzinną do drugiej połowy XVIII w., gdy najstarszy znany jej przodek przebywać miał w Grodnie w orszaku królewskim Stanisława Augusta Poniatowskiego.