b.t. [Jeżeli chodzi o wartość…]
Rozalia Rybacka opowiada o różnych sprawach i wydarzeniach związanych z działalnością jej i jej męża, oraz innych towarzyszy partyjnych.
Rozalia Rybacka opowiada o różnych sprawach i wydarzeniach związanych z działalnością jej i jej męża, oraz innych towarzyszy partyjnych.
Autorka opowiada, z punktu widzenia uczestniczki, o demonstracji, która odbyła się 29. grudnia 1918 r. w Warszawie, na placu Saskim [obecnie pl. Zwycięstwa] i okolicznych ulicach. Wiec został zwołany przez KPRP dla zaprotestowania przeciwko aresztowaniu sowieckiej misji Czerwonego Krzyża, która przybyła do Warszawy w sprawie jeńców wojennych, a także przeciwko poczynaniom władz rządowych i wojskowych w Zagłębiu Dąbrowieckim.
Autorka opisuje demonstrację, która odbyła się 10 listopada 1918 r. w Warszawie.
Dla uczczenia 1. rocznicy wybuchu Rewolucji Październikowej dwie partie SDKPiL oraz PPS-Lewica zwołały na 10.11 wiec, który miał się odbyć na niezabudowanym, ogrodzonym placu u zbiegu ulic Żelaznej i Leszno [dzisiaj Al. Solidarności – obecnie stoi tam ratusz dzielnicy Wola]. Władze niemieckie surowo zakazały tego zgromadzenia, ale wiecu mimo to nie odwołano.
Jest to zapis relacji Heleny Raszer i Rozalii Rybackiej, nagranej w ZHP w dniach 2-3. 12.1963 r. Opowiadanie dotyczy okresu od wybuchu Rewolucji Październikowej do wojny polsko-bolszewickiej. Obie działaczki uzupełniają wzajemnie swoje wspomnienia.
Urodziła się w Warszawie, jako najmłodsza córka w rodzinie Teodora Bruna, współwłaściciela fabryki tabaki i cygar T. Brun i S-ka. Wychowana w duchu patriotycznym. Jako nastolatka zetknęła się z ideologią robotniczą (poprzez brata). W Związku Młodzieży Socjalistycznej uczy dzieci robotnicze i dorosłych. Z powodów ekonomicznych musi przerwać swoją edukację po 4 kl. Handlowej Wareckiej, dalej kształci się sama. W międzyczasie brat jest kilkakrotnie aresztowany (m.in.
Autorka opisuje działalność dawnych członków KPPW w czasie okupacji niemieckiej.
Zofia Bolesławska opisuje swe kontakty z Antoniną Sokolicz (Sokolicz to pseudonim, właśc. nazwisko to Żongołłowicz) , którą dobrze znała od 1916 r. Spotkała ją w Piotrogrodzie [ówczesna nazwa Petersburga]. Jest to okres mało znany w jej życiu, ale bardzo interesujący i charakterystyczny. Piotrogród zaczynał już wówczas odczuwać skutki pierwszych niepowodzeń na froncie, imperium carskie pękało w szwach, gdzieniegdzie wybuchały bunty głodowe. Tamtejsza Polonia, miotana sprzecznymi orientacjami (prorosyjską i proaustriacką), gromadziła się w Ognisku Polskim przy ul.
Jest to biografia Antoniny Sokolicz-Merkel opracowana i uzupełniona przez E. Dębnicką na podstawie notatek sporządzonych przez różne osoby (Tadeusza Chlewskiego, Halinę Firth, Anatolię Piotrowską, T. Bolesławskiego, Z. Hryniewicza). Notatki poszczególnych osób dotyczą różnych okresów życia Sokolicz. Są ułożone chronologicznie i uzupełnione przez autorkę, tworząc dosyć obszerną historię życia pisarki/działaczki.
Leokadia Śliwińska, wręcz z uwielbieniem, przedstawia sylwetkę Zofii Moraczewskiej, a także jej męża Jędrzeja Moraczewskiego, na tle wydarzeń historycznych. Opisuje nie tylko jej działalność społeczną i polityczną, ale także cechy charakteru, które uczyniły ją tak aktywną i skuteczną.
Zofia Moraczewska jest, według autorki, jedną z najbardziej znanych i najbardziej cenionych działaczek kobiecych w Polsce Odrodzonej. Pierwsze etapy jej działalności związane były z Małopolską, gdzie stosunki polityczne kształtowały się inaczej niż pod zaborami rosyjskim i niemieckim.
Jest to dziennik prowadzony w latach 1934-1939 przez Zofię Moraczewską, gdzie autorka zapisuje różne wydarzenia z działalności stowarzyszenia Samopomoc Społeczna Kobiet (SSK), wywodzącego się ze Związku Pracy Obywatelskiej Kobiet (ZPOK). Tekst ma charakter bardziej osobistych zapisków niż oficjalnej kroniki organizacji. Z roku 1934 pochodzą jedynie 3 wpisy, natomiast od początku 1935 r. wpisy są regularne.