publikacje

Wróć do listy

Marzec 1940. Kartka z mego pamiętnika

Wspomnienia Jadwigi Gorzyckiej-Kronowej z marca 1940 r. otwiera przygnębiający opis wynurzającej się spod śniegu, zniszczonej Warszawy, z grobami prowizorycznie pochowanych kilka miesięcy wcześniej cywilów. Po ulicach przemieszczają się tłumy bezdomnych, a Żydzi zmuszani są przez niemieckich żołnierzy do otwierania wrześniowych grobów: „Tego dnia Żydzi otwierali groby jeden po drugim. Poganiani pałkami żołnierzy, wydobywali z dołów białe trumny i ładowali je hurtem na podstawione platformy.

publikacje

Wróć do listy

Wrzesień 1939. Kartka z mojego pamiętnika

Wspomnienia Jadwigi Gorzyckiej-Kronowej rozpoczynają się od opisu nocy 31 sierpnia 1939 r. Niepewna nadchodzącej przyszłości, autorka nie mogła spać, słuchała audycji z Berlina, obok drzemała na łóżku jej córka: „Szpady [reflektorów] wpełzają przez okno na ściany. Krzyżują się w jakiś koszmarny ornament nad głową Halszki. Patrzę na nią i myślę: może to jej ostatnia spokojna noc?” (k. 2r). O poranku zawyły syreny alarmowe. Wyglądając przez okno, autorka zobaczyła nadlatujące bombowce niemieckie, które bombardowały Warszawę.

publikacje

Wróć do listy

Zapamiętane. 1915. Dalszy ciąg

Wspomnienia z 1915 r. rozpoczyna Tekla Bogusz od opisów gorączkowych przygotowań na nadejście powracającego z zachodu frontu rosyjsko-austriackiego. Autorka, wraz z mężem i pozostałą służbą w majątku derewlańskim, nieustannie kontynuuje rozpoczętą rok wcześniej akcję zakopywania dobytku, mając nadzieję, że uda jej się uratować cokolwiek na rozpoczęcie powojennego życia.

publikacje

Wróć do listy

Zapamiętane 1914–1920. Inwazja rosyjska 1914–1915

„Piszę bardzo bezładnie, co pamiętam, co mi na myśl przychodzi, tak, byleby tylko nie zapomnieć – może kiedyś z tych bezładnych zapisków uda się komuś, lub też ostatecznie mnie, coś lepszego ułożyć” (k. 1r) – tak rozpoczyna swoje wspomnienia z czasów I wojny światowej Tekla Bogusz. Początek jej opowieści nacechowany jest dużym napięciem. Autorka relacjonuje, że wszyscy Europejczycy latem 1914 r. żyli w nieustającym lęku przed nadchodzącą wojną: „Atmosfera niepewna, przygniatająca, która ogarnia nas przez cały następny miesiąc, nie przyczynia się do zrównoważenia umysłów. Dojdzie do wojny?

publikacje

Wróć do listy

Wspomnienia 1914-1981

Opowieść o swoim życiu Czesława Bogusławska rozpoczyna od przybliżenia czytelnikowi wiadomości na temat jej rodziców. Z pierwszych kilku kart relacji można zatem dowiedzieć się, że ojciec autorki był nieślubnym synem żnińskiego restauratora. W wieku kilku lat przeżył poważny wypadek – spaleniu uległo kilka jego palców oraz część skóry głowy.

publikacje

Wróć do listy

Dziennik Anny Ksawerowej Branickiej

Zdecydowaną większość dziennika wypełniają wpisy autorki dotyczące aktualnej pogody. Dzień po dniu notuje ona minimalną i maksymalną temperaturę oraz sytuację atmosferyczną, porównując je z analogicznymi okresami w latach wcześniejszych. Wpisy o innej tematyce na pierwszych kilkudziesięciu kartach są niemal nieobecne, a jeśli już się pojawiają, to tylko w formie krótkich, jednozdaniowych wzmianek, jak np. pod datą 27 października 1897 r.: „pochmurno – byłam na ślubie Jadzi Zamoyskiej z p. Stefanem Kwileckim” (s. 22); czy pod datą 22 listopada 1897 r.: „Pochmurny ale ciepły dzień.

publikacje

Wróć do listy

Kartki z raptularza, T. 5

Tom piąty dziennika Zofii Reutt-Witkowskiej jest ostatnim z serii Kartki z raptularza. Notatki pochodzą z trzech okresów: od 22 marca do 1 sierpnia 1914 r., od 14 listopada 1916 r. do 15 maja 1917 r. i od lipca do listopada 1919 r. Pomiędzy poszczególnymi częściami zapisków wyrwano niektóre strony. W początkowych notatkach diarystka referuje wydarzenia sprzed wybuchu wojny. Jak w poprzednich tomach wspominała autorka, ten zeszyt zaginął, ale odnalazł się w 1916 r., z tego względu jest uzupełniany w późniejszym czasie i oznaczony cyfrą V: „Odzyskuję ten zeszyt po dwu latach prawie.

publikacje

Wróć do listy

Kartki z raptularza, T. 4

Tom czwarty dziennika Zofii Reutt-Witkowskiej obejmuje okres od 28 grudnia 1915 do 5 listopada 1916 r. i stanowi bezpośrednią kontynuację poprzedniego zeszytu. Autorka opatrzyła tekst notatkami z lat późniejszych, zazwyczaj zapisane one zostały niebieską kredką. Niektóre fragmenty są podkreślone kredką lub przekreślone piórem (autocenzura). 

publikacje

Wróć do listy

Dziennik: 24.05.1950–25.06.1950

Dziennik obejmuje ostatni miesiąc roku szkolnego 1949/1950 i z tego względu skupia się przede wszystkim na szkolnym życiu nastoletniej Agnieszki Osieckiej. W ostatnich tygodniach szkoły sprawdziany, testy i poprawianie ocen stają się dla niej jednym z głównych tematów, wokół których toczy się jej życie. Pomimo to w niektórych partiach tekstu można odnaleźć aluzje do trudnej sytuacji panującej w domu autorki: „Wieczorem miałam mały zgrzyt z Mamą (nieważny), a dzisiaj, niechcący, nawet »naraziłam« ją ojcu, a ona teraz jest na mnie zła za to.

publikacje

Wróć do listy

Z tej ziemi…, cz. 1

Pierwsza część wspomnień Izabelli Krańskiej koncentruje się na osobie jej matki Anieli oraz jej problemach związanych z wychowaniem i edukacją córek dorastających w międzywojennej Polsce i poszukiwaniem odpowiedniego mieszkania. W trakcie tułaczki po różnych polskich miastach Aniela trafiła m.in do Warszawy, gdzie wraz z dziećmi zamieszkała w kamienicy. Do pomocy w domu zatrudniła przypadkowo napotkaną na ulicy dawną służącą. Bardzo szybko rozczarowała się jednak co do zatrudnionej kobiety.

Strony