Dzienniki (zesz. 78-82)
Matylda Wełna kontynuuje prowadzenia diariusza od sierpnia 1995 r. Autorka przede wszystkim relacjonuje bieżące wydarzenia w kraju. Trudna sytuacja materialna wywołuje u niej rozgoryczenie polityką rządu: „Rent nie rewaloryzują za ostatni kwartał 1995, a czynsz za mieszkanie podnoszą o 6,5 złotych! I to tak »kapie« z miesiąca na miesiąc. Żeby ich szlag trafił jak najszybciej z ich kapitalizmem i wolnością. Wygłodzą nas. Chamy, zdziercy, łobuzy…” (k. 72/80). W jej osobistych zapiskach przewijają się wciąż wątki antysemickie – autorkę mierzi popularność żydowskich twórców.