Elżbieta Kruk do Żanny Kormanowej, 16.11.1958–1972
Korespondencja z Żanną Kormanową dotycząca spraw prywatnych. Autorka była córką Janiny Kruk. W listach opisywała swoje życie w Nowym Jorku.
Korespondencja z Żanną Kormanową dotycząca spraw prywatnych. Autorka była córką Janiny Kruk. W listach opisywała swoje życie w Nowym Jorku.
Zbiór zawiera kilkanaście listów, dotyczących głównie spraw prywatnych. Autorka wyjechała z mężem i małą córeczką do Australii tuż po wojnie. Początkowo było im bardzo ciężko, myśleli nawet o powrocie do Polski, ale ostatecznie przezwyciężyli trudności i życie ułożyło się po ich myśli. Z mężem doczekali się dwóch dobrze wychowanych i zdolnych córek. Autorka była szczególnie dumna z córki, która założyła rodzinę. Zięć Blanki wykładał statystykę na uniwersytecie, córka również ukończyła studia matematyczne, pracowała przy komputerach.
Zbiór listów i kartek do Żanny Kormanowej.
Dwa listy do Żanny Kormanowej pisane z Londynu.
13.12.1977 r. – Autorka wróciła właśnie z Australii. Miała tam przyjemny pobyt, przyjaciele przyjmowali ją w ciepłej atmosferze. Widziała Tosię i Ignaca – mają się dobrze i wybierają się w 1978 r. do Europy, przyjadą też do Polski. Natomiast Londyn coraz trudniejszy, bardzo obcy. Postanowiła wrócić, ale to może potrwać nawet rok.
U Hanki wszystko w porządku, została babcią. Londyńskie koleżanki bez zmian. Jej rodzina także żyje „utartą drogą”. Ma nadzieję, że i u Kormanowej wszystko dobrze.
Autorką listu jest dawna uczennica Kormanowej. Pytała, czy Kormanowa pamięta swoją kochaną uczennicę Estusię Godlważankę. Ester skończyła psychologię na Uniwersytecie Warszawskim, wyjechała do Palestyny. Pracowała jako psycholog-testolog w poradni psycho-higienicznej, wyszła za mąż. Autorka listu darzyła dużym uczuciem swoją nauczycielkę, wspominała, jak godzinami stała pod domem Kormanowej, żeby ją choć przez chwilę zobaczyć. Pamiętała również chwilę pożegnania w 1933 r., czuła się szczęśliwa po tym, jak Kormanowa ją pocałowała. W 1935 r.
Listy do Żanny Kormanowej pisane z Paryża, dotyczą spraw prywatnych. Autorka podpisuje je imieniem Rysia.
4.02.1981 r. – Autorka przeprasza, że nie pożegnała się z Żanną przed wyjazdem z Warszawy. Usprawiedliwia się, że to z pośpiechu związanego z likwidacją mieszkania Zosi i powrotu do domu. W Paryżu stara się prowadzić spokojny tryb życia i dochodzić do równowagi. Mile wspomina gościnę u Żanny.
Rosalie Gutman, córka znajomej Kormanowej – Ireny Gutman mieszkającej na stałe w Australii, napisała dwa listy do Żanny Kormanowej. W korespondencji z datą 16 października 1971 r. przepraszała, że długo nie pisała. Była w tym czasie w trakcie egzaminów i bardzo się denerwowała. Ale chciała jej pokazać, że nie zapomniała o Żannie i że z rodzicami często mówili o niej i jej wizycie. Oni bardzo się cieszyli z tej znajomości, ponieważ nie mieli żadnych bliskich znajomych. A dla niej byłby to pretekst do odwiedzenia Polski, kiedy uda się w podróż za ocean. Obiecuje dłuższy list po egzaminach.
Zbiór dwunastu listów pisanych z Australii do Żanny Kormanowej w latach 1973-1980. Pierwszy list pochodzi z 15 lutego 1973 r., wynika z niego, że korespondencja z Kormanową była prowadzona już wcześniej. Autorka pisała przeważnie o sprawach prywatnych i swojej rodzinie. Relacjonowała życie swojej córki Rosalie, jej studia, pracę, prowadzenie własnego biura adwokackiego, związek z Michaelem, narodziny wnuka. Pisała także o swojej pracy, później o emeryturze, o pracy męża Nathana, który pracował w Konserwatorium i College of Arts.
Wieloletnia korespondencja Noemi Makower, żony prof. Henryka Makowera [polskiego lekarza i badacza żydowskiego pochodzenia], z Żanną Kormanową, dotycząca głównie spraw prywatnych, aczkolwiek pojawiają się tu także wątki zawodowe. W zbiorze znajdują się listy z lat 1958-1962 i 1980-1988 oraz pojedyncze listy z 1953 r. i 1973 r. Z pierwszego okresu pochodzi zaledwie kilkanaście listów pisanych przez Emę (autorka posługuje się tym imieniem w relacjach prywatnych).
Na korespondencję składa się pięć kartek z życzeniami świąteczno-noworocznymi, wysyłanych co roku. Kartki podpisane są przez Alę i jej męża (Mutek?, podpis nieczytelny). Oprócz życzeń pojawiają się w nich również informacje o charakterze prywatnym. Dortimerowie pisali głównie o swoich wnukach i zdrowiu. Pytali też o samopoczucie Kormanowej, niekiedy przekazywali również wieści od wspólnych znajomych.