Dziennik: 24.01.2012–27.03.2012
Dziennik prowadzony od 24.01.2012 do 27.03.2012 r. Obejmuje pięć długich wpisów. Poszczególne notatki dzieli przerwa kilku dni lub nawet kilku tygodni. Dziennik rozpoczyna się opisem snu dwa dni po śmierci dobrej znajomej autorki – Małgorzaty [Baranowskiej]. Sen zawiera elementy niesamowitości i budzi w autorce grozę – zwłaszcza jego końcowy obraz, w którym autorka widzi w dziecięcym wózku niemowlę z twarzą dorosłego. W dzienniku znajduje się zapis także kilku innych snów, związanych – według autorki – z jej stanem wewnętrznym, zwłaszcza z trudną sytuacją w małżeństwie. Notuje między innymi koszmar senny, w którym dowiaduje się od lekarza, że jest w szóstym miesiącu ciąży, ale nie wie, z kim, i nie chce urodzić dziecka. Autorka opisuje zarazem swój zwykły stan jako nieumiejętność dostrzegania własnych uczuć i brak takiego zaufania do nich, które pozwoliłoby się kierować nimi w życiu. Szuka wyjścia z tej trudnej emocjonalnie sytuacji. Na przykład kieruje do siebie zdania czy całe „nauki” pisane w trzeciej osobie, zalecając sobie poświęcanie uwagi własnym emocjom i zaufanie do nich zamiast słuchania innych. Opisuje jako „karmiącą wewnętrznie” rozmowę z psycholożką, która także daje jej rady, jak się sobą opiekować (np. uświadamiać sobie, czego naprawdę chce, a nie myśleć o tym, co powinna, bo powinność nie stanowi motywacji do działania).
Zapiski w dzienniku koncentrują się na dwóch tematach: opisie relacji autorki ze zmarłą znajomą oraz trudnej relacji z mężem, z którym niedawno przestała mieszkać. Notuje wyjątkowe znaczenie znajomości z Małgorzatą Baranowską, a także odczucia związane ze wspominkami o niej w IBL PAN, które nieoczekiwanie dla siebie samej współorganizowała, wybierając teksty do czytania i prowadząc całe spotkanie.
Opisuje spotkania z mężem już po rozstaniu, jego stan emocjonalny i rozmowy z nim, które zawsze okazują się dla autorki rozczarowujące i frustrujące, a także potrzebę prawdziwej zmiany swojej (i córki) sytuacji życiowej.