publikacje

Wróć do listy

Jedno życie

Autorka opisuje losy Polaków na Kresach Wschodnich na przykładzie własnej rodziny. Urodziła się na terenach obecnej Białorusi, na osiedlu fabrycznym Rajówka koło Ilii (trzydzieści pięć kilometrów od Mińska, czterdzieści pięć kilometrów od Starej Wilejki), dokąd jej rodzice (z synkiem) sprowadzili się z Wilna. Ojciec był urzędnikiem i kapelmistrzem orkiestry fabrycznej, tu znalazł zatrudnienie w fabryce tektury i papieru Bogdanowicza. W 1935 r. urodziła się Apolonia. Dzieciństwo wspomina beztrosko do momentu wkroczenia wojsk sowieckich we wrześniu 1939 r. Zaczęła się wtedy parcelacja majątków (głównie osadników wojskowych), grabieże i zaprowadzanie nowych porządków, a także wywózki na Sybir. Jej rodzice również znaleźli się na liście do wywózki, ale zanim to nastąpiło, weszli Niemcy. Ojciec wrócił do pracy w fabryce. Białoruska partyzantka napadała na niemieckich żołnierzy. Rozpoczął się terror, Niemcy rozstrzelali polskich nauczycieli oraz Żydów z Ilii. Ojciec autorki zmarł jesienią 1941 r., w wieku trzydziestu sześciu lat, a matka, w wieku dwudziestu dziewięciu lat została sama z dwójką dzieci. Wtedy dokwaterowano do nich Białorusinkę, matkę policjanta, która według autorki bardzo utrudniała im życie. Gdy Niemcy odchodzili, pośpiesznie wyrzucali ludzi z mieszkań, rabowali najcenniejsze rzeczy, palili domy. Grabieży dokończyła, według jej słów, partyzantka z lasu. Trzeba było uciekać. Gdy front przesunął się dalej, matka z dziećmi i krową udała się do Nowo-Wilejki koło Wilna, do wujka.

W dalszej części wspomnień autorka opisuje przebieg kształcenia zarówno swój, jak i brata. W 1946 r. Apolonia podjęła naukę w szkole powszechnej w Nowo-Wilejce. Brat zaczął pracować w wieku piętnastu lat, ucząc się wieczorami. W międzyczasie rodzina została ponownie okradziona przez żołnierzy radzieckich i wyrzucona do jeszcze gorszego, współdzielonego mieszkania. Po ukończeniu szkoły powszechnej, ciężkie warunki materialne zmusiły autorkę do podjęcia pracy maszynistki i kontynuowanie nauki wieczorowo. Po maturze rozpoczęła studia historyczne w nowo otwartym Państwowym Instytucie Nauczycielskim w Nowo-Wilejce. Rok później wykładała już historię na kursach pielęgniarskich. Brat ukończył w 1955 r. slawistykę w Leningradzie i został nauczycielem, a potem inspektorem szkolnym w rejonowym wydziale oświaty. Walczył o polskość, organizując różne uroczystości narodowe. W 1956 r. ożenił się z nauczycielką. W tym samym roku Apolonia ukończyła studia i również zaczęła pracować, jako nauczycielka w Mickunach. Na koniec autorka opisuje, w jaki sposób znalazła się w Polsce, mówi też o swoim dalszym życiu. Rodzina otrzymała zaproszenie od wujka – osadnika wojskowego, który osiedlił się na Ziemiach Zachodnich. Zaczęły się starania o wyjazd do Polski. 23 października 1956 r. znaleźli się w Warszawie. Brat z żoną zamieszkali u stryjecznego brata, oficera Wojska Polskiego, a Apolonia z matką udały się do wujka mieszkającego w Zielonogórskiem. Pobyt na wsi niezbyt odpowiadał młodej dziewczynie, więc wyjechała do Poznania, a następnie do Wrocławia, gdzie znalazła pracę jako nauczycielka języka rosyjskiego w szkole podstawowej. Po roku starań otrzymała dwupokojowe mieszkanie, w którym zamieszkała też jej matka. W 1959 r. wyszła za mąż za przybysza z Wilna, ale małżeństwo przetrwało zaledwie kilka lat. W tym czasie autorka skończyła studia na Uniwersytecie Wrocławskim i po rozwodzie przeniosła się z matką do Warszawy. Tam pracowała w szkole podstawowej oraz jako lektorka języka rosyjskiego na Politechnice Warszawskiej. W 1965 r. wyszła ponownie za mąż i w grudniu 1967 r. urodziła córkę. Dużo pracowała, powodziło im się nieźle, jak na owe czasy. Wkrótce zmienili mieszkanie na dwupokojowe, a w 1975 r. przenieśli się do własnościowego segmentu spółdzielczego z ogródkiem i garażem. W 1986 r. przeszła na emeryturę. Nigdy nie należała do żadnej organizacji, z wyjątkiem związków zawodowych. Pracowała społecznie w Polskim Czerwonym Krzyżu i Towarzystwie Przyjaźni Polsko-Radzieckiej. Autorka podsumowuje, że w życiu przyświecała jej zasada: „Myśl swoje i nie zdradzaj się z tym”. Robi także bilans swojego życia i podsumowuje osiągnięcia innych członków rodziny. Wspomina o problemach Polaków na Wileńszczyźnie, ponieważ została tam część jej rodziny. Dodaje, że nie otrzymali żadnego odszkodowania za gospodarstwo po ojcu.

Autor/Autorka: 
Miejsce powstania: 
s.l.
Opis fizyczny: 
7+2 s. ; 30 cm.
Postać: 
luźne kartki
Technika zapisu: 
maszynopis
Język: 
Polski
Miejsce przechowywania: 
Dostępność: 
dostępny do celów badawczych
Data powstania: 
1991
Stan zachowania: 
dobry
Sygnatura: 
AWII/1804
Tytuł kolekcji: 
Archiwum Wschodnie
Słowo kluczowe 1: 
Słowo kluczowe 2: 
Słowo kluczowe 3: 
Osoba, której dotyczy treść: 
Główne tematy: 
Losy Polaków na Wileńszczyźnie, osadnicy na Ziemach Zachodnich, kariera zawodowa autorki.
Nazwa geograficzna - słowo kluczowe: 
Zakres chronologiczny: 
Od 1935 do 1986
Nośnik informacji: 
papier
Gatunek: 
pamiętnik/wspomnienia