publikacje

Wróć do listy

Dziennik: 1969–1972

W sześć lat od śmierci matki, Poli Gojawiczyńskiej, Wanda Nadzinowa dostaje wiadomość o planowanym wydaniu pamiętników, w których jedną z kluczowych postaci miałaby być właśnie Gojawiczyńska: „Na samą myśl o jakiś pamiętnikach skóra na mnie cierpnie, po pamiętnikach biednej mamuni. Kozikowski, biedny grafoman i bardzo dobry urzędnik Związku Literatów, był zawsze człowiekiem taktownym – z tego żył. Ale dzisiaj… wszystko jest możliwe” (k. 6v). Mimo to autorka myśli o matce i o upamiętnieniu jej, żałuje, że ta pomijana jest w różnych biografiach i zestawieniach pisarzy: „Zofia Kossak umarła w 1966 roku. W Słowniku biograficznym, którego zeszyt był oddany do druku w maju 1966, już jest duża o niej nota. Nigdy zaś nie słyszałam, aby ktokolwiek interesował się poważnie biografią Matki, więc na co to moje szperanie?” (k. 13r).

Dużo miejsca w dzienniku poświęca Nadzinowa sprawom swojego męża i syna, kontakty z którymi wyraźnie poprawiły się w ostatnich latach. Dotyczy to szczególnie Jacka, który ze sprawiającego kłopoty dziecka wyrósł na dumę rodziców. Chociaż, jak stwierdza autorka, nie najlepsze znajomości sprawiły, że ogólna ocena wystawiona mu w szkole wojskowej nie była przychylna: „»Słabo zdyscyplinowany« i ani jednego pozytywnego słowa. A dyplom ma z wynikiem »dobrym«. Myślałam, że mnie krew zaleje. Przecież w maju Staś był w szkole i wszyscy wyrażali się o Jacku b. pozytywnie. Dostał awans na wojsku, wszystkie egzaminy przez 3 lata zdane w 1-szym terminie, żadnej poprawki, więc o co chodzi” (k. 27v). Na kolejnych kartach dziennika notuje z dumą sukcesy syna oraz informacje o jego kolejnych listach, przysyłanych z miast, w których akurat zatrzymał się statek, na którym służy Jacek. Sporo pisze diarystka o tym, co działo się w Związku Literatów Polskich. Od czasu do czasu wspomina o czytanych książkach, jej szczególną uwagę przykuwa jednak jeden tytuł – Dzienniki czasu wojny Zofii Nałkowskiej: „Kupiłam, 42 zł, mimo iż to wydatek poważny w naszej obecnej sytuacji – jesteśmy dosłownie »bez grosza« – i cóż za rozczarowanie! Przeczytałam uważnie początek tomu – naszą z Zofią wędrówkę we wrześniu – i nic, nic z owych notatek nie wydaje mi się prawdziwe. Niektóre fakty zmienione zupełnie [...]” (k. 60v).

Większa część grudnia 1970 r. została przez autorkę pominięta, pomiędzy 11 a 28 tegoż miesiąca brak jakichkolwiek wpisów. Wiąże się to ze śmiercią jej męża i nagłym osamotnieniem: „Już nie odzywa się nikt. Wczoraj dzwoniła Terasa Dmochowska, dziś jakaś p. Beata Tylze do Jacka. Dziś była Dymińska. To jest dopiero samotność” (k. 61v). Podobnie jak w przypadku matki, tak i śmierć męża doprowadziła Nadzinową do przewartościowania jej myślenia o ich relacjach. Wanda, która wcześniej często żaliła się w dziennikach na brak uczucia ze strony męża, teraz pisze: „Kto mnie będzie kochał? Byłam tak kochana, przez 25 lat, a teraz, gdy się starzeję – zostałam sama. Samotna starość, czyli to, czego się najbardziej obawiałam – to już to mam” (k. 61v). Pamięć i tęsknota za mężem zostały z autorką na długo. Ponad półtora roku od jego śmierci notowała: „W sobotę przeżyłam straszny kryzys. Byłam zupełnie załamana, chociaż nic się właściwie nie zdarzyło! Jednak przywołując na pamięć Stasia, który nie poddawał się nigdy, jakoś się opanowałam” (k. 88r).

Okazjonalnie w dzienniku znaleźć można informacje z kraju i ze świata, zasłyszane przez autorkę w radio lub przeczytane w gazetach, takie jak m.in. śmierć Dwighta Einsenhowera czy lądowanie Amerykanów na Księżycu. Wpisy te nierzadko są krytyczne wobec polskich mediów, szczególnie telewizji, jak choćby w przypadku lotu Apollo 11: „Całe wzruszenie tej chwili zabiła nieudolna transmisja TV. W każdym razie to, co nam pokazano, było bardzo nieciekawe. Jedno ujęcie ośrodka w Houston, jedna krótka przebitka na tłum na jakieś ulicy, na czyjś dom na wsi – to nieskomentowane, a oryginalny dźwięk tak wyciszony, że nie można było rozróżnić słów. Potem na jedno mgnienie zobaczyliśmy, jak jakiś pan w białej koszuli zaczyna dość wyraźnym niemieckim akcentem udzielać wywiadu – i od razu pokazał się blank i nasz speaker” (k. 20r). Od czasu do czasu pojawiają się informacje o śmierci znajomych, w przypadku tych bardziej znanych – opatrzone wycinkami prasowymi na ten temat.

Autor/Autorka: 
Miejsce powstania: 
Warszawa, Podkowa
Opis fizyczny: 
100 k. ; 30 cm.
Postać: 
zeszyt
Technika zapisu: 
rękopis
Język: 
Polski
Dostępność: 
dostępny do celów badawczych
Data powstania: 
Od 1969 do 1972
Stan zachowania: 
Dobry
Sygnatura: 
III 10233
Uwagi: 
Dziennik prowadzony czarnym i niebieskim długopisem, okazjonalnie ołówkiem. Doklejone wycinki prasowe.
Słowo kluczowe 1: 
Słowo kluczowe 2: 
Słowo kluczowe 3: 
Osoba, której dotyczy treść: 
Główne tematy: 
relacje z mężem, relacje z synem, teatr, sztuka, telewizja, śmierć, żałoba, relacje rodzinne, wychowanie dziecka, diarystyka kobieca, lektury na kartach dziennika osobistego
Nazwa geograficzna - słowo kluczowe: 
Zakres chronologiczny: 
Od 1969 do 1972
Nośnik informacji: 
papier
Gatunek: 
dziennik/diariusz/zapiski osobiste