publikacje

Wróć do listy

Dotyczy audycji radiowej programu trzeciego Polskiego Radia w dniu 1.04.2001, godz. 22.00 pt. „Prywaciarze” Pani Krystyny Bednarz

Autorka opisuje dzieje handlu i rzemiosła w Nakle nad Notecią od zakończenia II wojny światowej do końca lat 70-tych XX wieku. Do napisania wspomnień, jak przyznaje we wstępie, sprowokowała ją audycja radiowa Krystyny Bednarz pt. „Prywaciarze”, wyemitowana w Programie III Polskiego Radia w kwietniu 2001 roku.

Autorka przyznaje, że sama nie pochodziła z rodziny handlowców, ale swe życie po wojnie związała z handlem, poczynając od podrzędnych stanowisk w sklepie (sprzątaczki, czy pomocy ekspedientki) aż do kierownictwa w handlu spółdzielczym. Z handlem i rzemiosłem była także związana poprzez osobę swojego męża, Henryka. Autorka we wspomnieniu szczegółowo i rzeczowo opisuje sytuację właścicieli sklepów i handlarzy w Nakle od stycznia 1945 roku do lat 90-tych włącznie.

W Nakle, jak twierdzi, handel i usługi odżyły zaraz po wyzwoleniu w styczniu 1945 r. Początkowo były to głównie prywatne placówki, prowadzone przez dawnych właścicieli, którzy wrócili do miasta i ponownie otwierali swe sklepy i warsztaty (czego autorka podaje liczne przykłady). Miejscowa ludność była przywiązana do swych sklepikarzy. Jednak w miarę umacniania władzy ludowej stosunki w mieście się zmieniały. Z miasta usunięto Niemców, a na ich miejsce pojawili się przesiedleńcy ze Wschodu. Nastąpiły też zmiany w Urzędach i Milicji, powstały różne wydziały. Wśród nich najważniejszy był, zdaniem autorki, Wydział Przemysłu i Handlu, który podporządkował sobie nakielskich handlowców i rzemieślników. Rok 1946 przyniósł ogromne utrudnienia prywatnym właścicielom – w tym przydziały na różne artykuły spożywcze, np. mąkę, cukier, mięso, które były skrupulatnie przestrzegane. Ludziom zaczęły doskwierać braki w zaopatrzeniu i kolejki do sklepów. Powstały społeczne komisje kontrolne, których zadaniem było zapobieganie spekulacji. Sklepikarzy zaczęto postrzegać jako spekulantów, twierdzi autorka, brak żywności spowodował upadek niektórych sklepów.

Kilkoro prywatnych właścicieli zrzeszyło się, tworząc spółdzielnię PSS (Powszechna Spółdzielnia Spożywców) w Nakle. Takie przedsięwzięcia były popierane przez władze. Sklepy przemysłowe dawały sobie radę lepiej, ale wyrosła im konkurencja, bo Powszechne Domy Towarowe w Bydgoszczy otworzyły swą filię w Nakle. W latach 1947-48 nasiliły się kontrole Państwowej Inspekcji Handlowej, które tropiły najdrobniejsze przewinienia prywatnych sklepikarzy. W Bydgoszczy powołano Wojewódzką Komisję do Walki ze Spekulacją, która miała prawo wydawania wyroków bez orzeczeń sądowych o winie. Podejrzanych o spekulację skazywała na wywózki do obozu pracy. Handlowców z Nakła wywożono do Kamieniołomów w Milęcinie.

Autorka pisze, że w 1948 r. wyszła za mąż za Henryka Nowaka, który był zaopatrzeniowcem w Powszechnych Domach Towarowych. Nakielskim Domem Towarowym kierował pan Kinowski, przedwojenny oficer Wojska Polskiego. W 1949 r. kontrole prywatnych sklepów były jeszcze bardziej uciążliwe, a inspektorzy PIH, jak twierdzi pisząca, wyspecjalizowali się w braniu łapówek. Postrachem wszystkich handlowców w Nakle był inspektor Wróblewski. Handel państwowy i spółdzielczy się rozwijał, a sklepy prywatne upadały (te bardziej intratne były wchłaniane przez spółdzielczość). Inspektor Wróblewski szczególnie nękał kontrolami pracowników stoisk w Domu Towarowym, w efekcie w 1950 r. usunięto ze stanowiska kierownika Kinowskiego, a na jego miejsce powołano męża autorki. W wyniku reorganizacji PDT w 1951 r. w małych miastach powstał Miejski Handel Detaliczny. Mąż autorki został kierownikiem nakielskiego MHD. Odtąd organizuje nowe sklepy przemysłowe (prywatne sklepy oddawane są pod zarząd MHD, których kierownikami zostają ich właściciele). Mąż nie miał jednak najlepszych stosunków z inspektorem Wróblewskim, który oskarżył go o tzw. aferę maślaną, utrzymując, że w jednym ze sklepów masło było sprzedawane spod lady znajomym. Komisja specjalna w Bydgoszczy skazała zaocznie kierowniczkę sklepu oraz męża autorki na rok obozu pracy w Milęcinie (1952 r.). Oskarżony, dzięki pobytowi w szpitalu, uniknął więzienia. Autorka twierdzi, że napisała do Bieruta oficjalna skargę na inspektora Wróblewskiego, przedstawiając dowody na jego łapówkarstwo, po czym cofnięto nakaz aresztowania męża. Wkrótce ogłoszono amnestię, jego sprawę umorzono. Wróblewski przestał być inspektorem i wyjechał z Nakła.

Rok 1956 przyniósł kolejne zmiany w handlu – powstały silne spółdzielnie spożywców „Społem”. MHD oddał swe sklepy pod zarząd „Społem”, w których rękach były sklepy spożywcze i przemysłowe, restauracje, piekarnie, wytwórnie wód gazowanych, rozlewnie piwa, masarnie i różne usługi. Pracownikom sklepów podniesiono pensje, wprowadzono ochronę zdrowia, dano przydziały na obuwie i odzież ochronną, zapewniono leczenie w sanatoriach i wypoczynek w domach wczasowych.

W 1960 r. prezes spółdzielni, pan Lewandowski, został usunięty ze stanowiska za rzekome niedociągnięcia. W rzeczywistości, twierdzi autorka, była to kara za to, że jego córka poszła do I Komunii Świętej. Usunięto wtedy cały zarząd spółdzielni. W wyniku zmian mąż autorki został wiceprezesem ds. handlowych. Modernizował sklepy, uruchamił pierwszy w Nakle sklep samoobsługowy, przy szkole zawodowej stworzył klasę handlową. Autorka podkreśla, że dzięki temu nastąpił rozkwit spółdzielczości rzemieślniczej: towary rzemieślników mogły być sprzedawane w sieci „Społem”.

W 1965 r. wybucha afera mięsna, w którą zdaniem autorki wmieszana była także Dyrekcja Zakładów Mięsnych w Nakle. Winni zostali aresztowani, a mężowi autorki zaproponowano stanowisko dyrektora handlowego, pod warunkiem, że wstąpi do partii. Mąż skorzystał z okazji i pozostał na tym stanowisku aż do 1981 r., kiedy to przeszedł na emeryturę (zmarł w 1998 r.).

Gdy w 1970 r. Gierek doszedł do władzy, znowu zapaliło się „zielone światło dla rzemiosła”. Autorka opisuje, co oznaczało ono dla handlu: państwowy przemysł lekki produkował głównie na eksport. Spółdzielnie rzemieślnicze miały pokryć braki towarów na rynku wewnętrznym. W wielu miastach powstawały rzemieślnicze domy handlowe. W 1975 r. otwarto taki dom w Nakle i wtedy autorka pożegnała się ze „Społem” i przeszła do tego domu. Wymagało to od niej przystosowania się do zupełnie innej rzeczywistości, bo musiała dbać o wypracowanie zysku. W 1978 r. skorzystała z nowych przepisów i przeszła na wcześniejszą emeryturę.

Ze smutkiem obserwowała, jak twierdzi w zakończeniu relacji, jak lata 80-te i 90-te powoli niszczą dorobek spółdzielczości rzemieślniczej lat 70-tych.

Autor/Autorka: 
Miejsce powstania: 
Bydgoszcz
Opis fizyczny: 
7 s.; 30 cm
Postać: 
luźne kartki
Technika zapisu: 
maszynopis
Język: 
Polski
Miejsce przechowywania: 
Dostępność: 
tak
Data powstania: 
2001
Stan zachowania: 
dobry
Sygnatura: 
AOII/56/PR
Tytuł kolekcji: 
Archiwum Opozycji
Uwagi: 
Praca nadesłana na konkurs pod nazwą "Prywaciarze we wspomnieniach i fotografiach 1945-89", ogłoszony w 2000 r. przez Ośrodek Karta i Fundację Bankową im. L. Kronenberga.
Słowo kluczowe 1: 
Data dzienna: 
1 cz. 2001
Główne tematy: 
handel w okresie PRL, rzemiosło w okresie PRL, ruch spółdzielczy w okresie PRL, mieszkańcy Nakła.
Nazwa geograficzna - słowo kluczowe: 
Zakres chronologiczny: 
Od 1945 do 2000
Nośnik informacji: 
papier
Gatunek: 
pamiętnik/wspomnienia