publikacje

Wróć do listy

Klementyna z Tańskich Hoffmanowa do Józefy Lach Szyrmy, 20.10.1834

List rozpoczyna się wspomnieniem ostatniej wiadomości od Szyrmów. Hoffmanowa dziękuje za okazane zaufanie. Jest ono dla niej nowym dowodem ich przyjaźni, będzie się mu starała godnie odpowiedzieć. Pisze, że „ułatwienie tego interesu ciągnąć się jeszcze będzie zapewne kilka tygodni”. Spodziewa się jednak, że wszystko pójdzie pomyślnie. List nie wyjaśnia o jakiego rodzaju „interes” chodziło.

Autorka komentuje wieści o ciąży Józefy Szyrmowej. Podoba jej się sposób w jaki mówi o swoim stanie.

Hoffmanowa wspomina list Lorda Stuarta, o którym pisze, że jest „prawdziwie ojcowski”. Pyta, czy napisał go sam, czy może ktoś z Polaków na przykład Krystyn Szyrma mu go podyktował. Według niej za dużo w nim trafnych uwag, jak na osobę spoza Polski. Najprawdopodobniej chodzi o list lorda Dudleya Couttsa Stuarta, który w odezwie do polskich żołnierzy żyjących w Londynie, wyjaśnia kwestię podziału puli zasiłku przyznanego przez rząd angielski, dookoła którego powstało wiele konfliktów wśród korzystających z zapomogi (Zob. Kronika Emigracii Polskiej: Tom drugi, Paryż 1834, s. 40-43).

Pisze również, że na pierwszej sesji Towarzystwa Dobroczynności Dam Polskich wspomni o Polakach, o których pisze jej Szyrmowa. Nie jest jednak w stanie powiedzieć, czy coś się jej uda tym osiągnąć. Ma wiele obowiązków w Towarzystwie, ale nie wie, czy ma równie wiele znaczenia. Do tej pory nie może się doprosić o rozpoczęcie działalności Towarzystwa w Londynie. Wspomina, że wie, iż Szyrmowa samodzielnie zdziałała tam już bardzo dużo.

Hoffmanowa ma dużą trudność z przesłaniem „Nowych Rozrywek dla Dzieci” do kraju. Będzie musiała zakończyć pracę na czterech tomach i zabrać się za coś, co będzie łatwiejsze do wysłania od pisma periodycznego. Stwierdza, że na jej pismach dawnych i obecnych ciąży klątwa. Nie potrafi jednak przestać pisać. Prosi Krystyna Szyrmę, żeby również zajął się pracą piśmienniczą. Pisze, że dobrze byłoby ukończyć kurs filozofii i wydać po polsku, krytykując przy tym pisma o filozofii Jana Śniadeckiego jako „niedostateczne”. Pisze również, że jeżeli Polacy na emigracji nie będą tworzyć polskiej literatury to młodzież, która potrzebuje nowości, wkrótce nie będzie miała nic do czytania.

Autorka wyraża zmartwienie utratą garderoby przez Krystyna Szyrmę; pyta, czy nic się nie znalazło. Pisze, że zachodzi w głowę w jaki sposób Szyrmowie dają sobie radę ze swoimi skromnymi dochodami. Zwłaszcza w Londynie, który jest drogim miastem.

Dziękuje adresatce za list pełen ciekawych szczegółów. Informuje, że miała niedawno list z Wrocławia. Przekazuje jej wieści o zdrowiu rodziny i nowo zawartych narzeczeństwach.

 

Inny tytuł: 
List 25. z 20 października 1834 r.
Miejsce powstania: 
Paryż
Opis fizyczny: 
2 s.; k. 33
Postać: 
luźne kartki
Technika zapisu: 
rękopis
Język: 
Polski
Miejsce przechowywania: 
Dostępność: 
dostępny mikrofilm, dostęp do oryginalnego listu zastrzeżony
Data powstania: 
1834
Stan zachowania: 
dobry; kilka plamek, które nie uniemożliwiają zrozumienia treści listu
Sygnatura: 
sygn. 2442, mf. 01283
Tytuł kolekcji: 
Papiery po Leonardzie Niedźwieckim
Słowo kluczowe 1: 
Słowo kluczowe 2: 
Data dzienna: 
20 paź. 1834
Główne tematy: 
Sprawy polskich emigrantów; życie codzienne, działalność Towarzystwa Dobroczynności Dam Polskich.
Nazwa geograficzna - słowo kluczowe: 
Zakres chronologiczny: 
1834
Nośnik informacji: 
mikrofilm
Gatunek: 
list